Czy pakiet medyczny wystarczy, żeby zadbać o zdrowie pracowników?

healthy employee at work

Pakiety medyczne świetnie odpowiadają na pytanie: „co zrobić, kiedy pracownik zachoruje?”. Coraz więcej firm zaczyna jednak zadawać inne: „co możemy zrobić wcześniej?”.

Pakiet medyczny stał się jednym z najbardziej oczywistych benefitów w dużych organizacjach.

Boli mnie kolano? Umawiam ortopedę. Mam infekcję? Potrzebuję internisty. Pojawiła się zmiana skórna? Szukam dermatologa. Potrzebuję recepty, USG albo konsultacji specjalistycznej? Mam dostęp do całej infrastruktury medycznej bez konieczności szukania jej od zera.

To ogromna wartość, ale jest pewien problem. Wartość tego modelu uruchamia się dopiero wtedy, kiedy pojawia się powód, żeby z niego skorzystać. A więc pojawiają się jakieś objawy.

Pakiet medyczny nie jest problemem. Odpowiada po prostu na inne pytanie

Warto to rozróżnienie postawić bardzo wyraźnie. Pakiet medyczny jest przede wszystkim elementem medycyny interwencyjnej.

Coś się wydarzyło, potrzebuję pomocy, umawiam wizytę, lekarz diagnozuje problem i proponuje dalsze postępowanie.

W takim modelu szybkość dostępu do specjalisty jest ogromną zaletą. Jeśli pracownik ma infekcję, nagły ból pleców, wysypkę czy potrzebuje recepty, możliwość znalezienia lekarza na dziś lub jutro jest dokładnie tym, czego potrzebuje.

A co wtedy, kiedy próbujemy tym samym modelem odpowiedzieć na pytanie: „co zrobić, żeby zmniejszyć ryzyko, że za pięć albo dziesięć lat ta osoba stanie się pacjentem?”

Tutaj dziesięciominutowa konsultacja przestaje wystarczać. Nie dlatego, że lekarz jest niewystarczająco kompetentny. Po prostu proces ten został zaprojektowany do czegoś innego.

Największe problemy zdrowotne nie zawsze zaczynają się od objawów

Spójrzmy na skalę.

Choroby układu krążenia odpowiadały w 2023 roku za 36,9% wszystkich zgonów w Polsce. Nowotwory złośliwe za kolejne 24,4%. Łącznie to ponad 60% wszystkich zgonów.

W 2023 roku w Polsce rozpoznano niemal 193 tysiące nowych przypadków nowotworów złośliwych.

Do tego dochodzą choroby metaboliczne.

Według danych NFZ liczba dorosłych ze zdiagnozowaną cukrzycą wzrosła z 2,86 mln w 2018 roku do 3,11 mln w 2022 roku. NFZ przewiduje, że do 2030 roku cukrzyca będzie dotyczyła co dziesiątego Polaka.

Otyłość również staje się coraz większym problemem. Według profilu zdrowotnego Polski OECD/European Observatory w 2019 roku dotyczyła około 18,5% dorosłych, wobec 16,7% pięć lat wcześniej.

Te liczby mają jedną wspólną cechę: znaczna część ryzyka powstaje dużo wcześniej niż moment, w którym człowiek zgłasza się do lekarza z konkretnym problemem.

Tu nie ma miejsca na interwencję – to po prostu przestrzeń na prawdziwe działania prewencyjne.

Prewencja wymaga innego procesu

Wyobraźmy sobie zdrowego 42-letniego managera z korpo.

Nie ma żadnej diagnozy. Nie bierze leków na stałe – jedynie jakieś suplementy (w ciemno). Pracuje, podróżuje, wychowuje dzieci. Raz w tygodniu gra w padla, dwa razy biega, więc powiedziałby nawet, że jest aktywny. Treningi monitoruje za pomocą zegarka.

Czasami jest zmęczony. Śpi trochę gorzej niż kilka lat temu. Przytył sześć kilogramów. Ciśnienia właściwie nie mierzy. Jego ojciec miał zawał przed sześćdziesiątką, ale przecież „to było dawno”.

Z czym ma pójść do lekarza? Właściwie to sam nie wie, z czym miałby iść. W modelu interwencyjnym brakuje wyraźnego zdarzenia, które uruchomiłoby opiekę.

W modelu prewencyjnym właśnie taki człowiek jest interesujący. Nie dlatego, że trzeba znaleźć u niego chorobę. Chodzi o zrozumienie, czy istnieją ryzyka, na które warto zareagować teraz, oraz czy jego organizm wysyła już jakieś sygnały, które sygnalizowałyby zachodzenie niepokojących procesów, choćby na wczesnym ich etapie.

Dziesięć minut nie wystarczy, żeby zrozumieć zdrowie człowieka

Profilaktyka zaczyna się od danych, ale nie kończy się na wynikach krwi. Lekarz powinien wiedzieć, co wydarzyło się wcześniej.

  • Jak wygląda historia zdrowia?
  • Jakie choroby występowały w rodzinie?
  • Jak zmieniały się wyniki w ostatnich latach?
  • Jak człowiek się odżywia?
  • Ile śpi?
  • Jak wygląda jego aktywność fizyczna?
  • Czy pali? Jak często pije alkohol?
  • Jak wygląda stres w pracy?
  • Czy ma przestrzeń na regenerację?
  • Czy ostatnie miesiące przyniosły zmianę masy ciała, energii albo samopoczucia?

Dopiero wtedy pojedyncze wyniki zaczynają tworzyć kontekst zdrowia, a to istotna różnica.

W tradycyjnym modelu możemy mieć historię wizyt. W modelu prewencyjnym chcemy budować historię zdrowia, a następnie wykorzystać ją do stworzenia spersonalizowanej ścieżki: określić priorytety, zaplanować działania i po pewnym czasie sprawdzić, czy rzeczywiście przyniosły efekt.

Interwencja i prewencja nie konkurują ze sobą

To szczególnie ważne z perspektywy HR. Nie uważamy, że firmy powinny rezygnować z pakietów medycznych. Wręcz przeciwnie.

Pakiet medyczny i program aktywnej prewencji rozwiązują dwa różne problemy.

Pakiet medyczny odpowiada: co zrobić, kiedy pracownik zachoruje? Daje szybki dostęp do lekarzy, badań, recept i leczenia.

Program prewencyjny: co możemy zrobić wcześniej, żeby lepiej zarządzać ryzykiem? Identyfikuje ryzyko, buduje kontekst zdrowia, pomaga ustalać priorytety i obserwować zmiany w czasie.

Programy Biongine a pakiety medyczne

W pierwszym przypadku naturalnym punktem wyjścia jest objaw.

W drugim – człowiek, który może jeszcze żadnych objawów nie mieć.

Dlaczego interesuje to specjalistów z obszaru HR?

Zdrowie pracownika nie zmienia się z „zdrowy” na „chory” w poniedziałek rano. Pomiędzy tymi stanami istnieje często wieloletni proces. Najpierw może pojawić się gorszy sen. Potem mniej ruchu, więcej stresu, kilka dodatkowych kilogramów. Z czasem zmienia się ciśnienie, gospodarka lipidowa czy glukozowa.

Człowiek nadal pracuje. Tylko ma mniej energii. Gorzej się regeneruje. Trudniej mu się koncentrować. Stopniowo, często niezauważenie, przestaje „dowozić”. Dopiero znacznie później może pojawić się diagnoza, zwolnienie lekarskie i leczenie.

Dlatego organizacja zainteresowana zdrowiem swoich pracowników ma tak naprawdę dwie możliwości działania:

  1. pomóc, kiedy pojawi się problem,
  2. oraz stworzyć warunki do działania, zanim problem się pojawi.

Dotychczas większość benefitów medycznych koncentrowała się przede wszystkim na pierwszej części. Drugą częścią zajęliśmy się my.

Biongine działa inaczej

W programach Biongine dla firm punktem wyjścia nie jest specjalista, do którego pracownik sam musi zdecydować się zapisać. Zaczynamy od diagnostyki i budowy kontekstu zdrowia.

Łączymy wyniki badań z cyfrowym wywiadem zdrowotnym, historią zdrowia, stylem życia i czynnikami ryzyka. Dane analizuje lekarz, który określa najważniejsze obszary wymagające uwagi i przygotowuje plan dalszych działań.

W zależności od sytuacji kolejnym krokiem może być zmiana stylu życia, ponowne sprawdzenie wybranych biomarkerów, inne badanie diagnostyczne albo konsultacja z odpowiednim specjalistą.

Chodzi nam o stworzenie procesu:

  1. dane
  2. kontekst
  3. interpretacja
  4. działanie
  5. ponowny pomiar

To model zaprojektowany wokół prewencji i ciągłości opieki, a nie pojedynczej wizyty.

Pełniejszy model opieki zdrowotnej

Być może więc pytanie postawione w tytule jest niewłaściwe.

Czy pakiet medyczny wystarczy, żeby zadbać o zdrowie pracowników?

Do zapewnienia dostępu do leczenia – może być świetnym rozwiązaniem.
Do aktywnego zarządzania zdrowiem, zanim pojawi się choroba – potrzebny jest inny, uzupełniający proces.

Dlatego nie widzimy Biongine jako alternatywy dla pakietu medycznego. Widzimy dwa uzupełniające się elementy:

interwencję, kiedy wydarzy się coś nieprzewidzianego, oraz prewencję, która działa wtedy, kiedy pozornie jeszcze nic się nie dzieje.

Dopiero razem tworzą znacznie pełniejszy model dbania o zdrowie pracowników.

Bibliografia

  1. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB. Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania 2025. Choroby układu krążenia odpowiadały w 2023 r. za 36,9% zgonów, a nowotwory złośliwe za 24,4%.
  2. Główny Urząd Statystyczny. Sytuacja społeczno-gospodarcza kraju w 2024 r. Choroby układu krążenia i nowotwory pozostają głównymi przyczynami zgonów w Polsce.
  3. Krajowy Rejestr Nowotworów. Nowotwory złośliwe w Polsce w 2023 roku. W 2023 r. odnotowano 192 922 nowe zachorowania i ponad 99,7 tys. zgonów z powodu nowotworów.
  4. Narodowy Fundusz Zdrowia. Profilaktyka cukrzycy typu 2. Liczba dorosłych osób z zarejestrowaną cukrzycą wzrosła z 2,86 mln w 2018 r. do 3,11 mln w 2022 r.
  5. OECD / European Observatory on Health Systems and Policies. Polska: Profil systemu ochrony zdrowia 2023. Otyłość dotyczyła w 2019 r. około 18,5% dorosłych w Polsce, wobec 16,7% pięć lat wcześniej.
Tagged:

Newsletter

Dla osób dla których czekanie na chorobę nie jest strategią zdrowotną

Newsletter Dobra Forma to newsletter Biongine dla osób, które chcą żyć długo – ale przede wszystkim dobrze. Co tydzień dostarczamy konkretną wiedzę o sposobach dbania o siebie. Bez straszenia, bez biohackingowych skrótów i bez przypadkowych porad z internetu – tylko wiedza oparta na dowodach, tłumaczona w sposób prosty i praktyczny. Bo zrozumienie swojego zdrowia to pierwszy krok do długiego życia w dobrej formie.

Releated posts

healthy employee at work
Czy pakiet medyczny wystarczy, żeby zadbać o zdrowie pracowników?
cyfrowy bliźniak zdrowia w Biongine
15 badań, które warto zrobić, nawet jeśli nic Ci nie dolega
observability w medycynie - monitoring trendów biomarkerów z krwi
Observability - oto dlaczego historia danych może być ważniejsza niż pojedynczy wynik